Jesienna refleksja #mood

 

Mamy jesień pełną parą – piękną i nostalgiczną. Chyba każdy kto pisze (albo może przynajmniej większość) przyzna, że to najbardziej twórcza i nastrojowa pora roku. Chociaż uwielbiam lato i wysokie temperatury (o tak!), to moment kiedy siadam z kubkiem herbaty albo raczej kawy i zaczynam pisać jest niezastąpiony. Dodatkowo, za oknem spadają liście, czasem trzeba opatulić się grubszym swetrem i wtedy przychodzi słowo na N….
Warwick, Anglia

 

Tak, nostalgia. Często niestety kojarzy się z czymś negatywnym. Dzisiejszy świat proponuje bieg za marzeniami. O ile w tym biegu mamy momenty na to żeby złapać oddech – to jest ok.  Niestety, coraz częściej łapiemy się na tym, że brakuje nam czasu na chwilę zastanowienia się. Jesień to idealny czas, który temu sprzyja.
Znasz to? Dookoła Ciebie szum, pęd, mnóstwo spraw, milion niepozałatwianych, niedokończonych…… a Ty po prostu chcesz spokojnie usiąść w fotelu i popatrzeć na spadające liście. Przyjrzeć się dokładnie jak zmienia się krajobraz i uśmiechnąć się do siebie, myśląc : „przecież to jest takie piękne!”.
Co nam nie  pozwala? Przynależność do napływu informacji czy walka o lepszy byt?
Aaaa! mam czasem ochotę krzyczeć – ostatnio wyzwala się we mnie moje wewnętrzne dziecko. Odnajduję siebie i mam ochotę poszurać butami wśród liści, nie patrząc na to co powiedzą inni.
Wbrew pozorom (że jesień taka smutna i dołująca) to dobry moment na pozytywne zmiany w życiu, można coś tam przeorganizować.
Tak mi się wydaje, że listopad mamy po to żeby spojrzeć wstecz. Retrospekcja  czasem jest potrzebna. Nie mam oczywiście na myśli zagrzebywania się w starych ranach – jak niektórzy mają to w zwyczaju. Po prostu, zwykła ludzka refleksja nad tym, że warto czasem wyjść ponad przeciętność i zrobić coś pięknego, choćby to miał być mały gest. Docenić to co mamy teraz, każdą chwilę, cieszyć się tym co jest.
Jesień dostaliśmy w prezencie – przypomina nam o ulotności życia ale nie po to żeby nas zdołować – wręcz przeciwnie – po to żebyśmy potrafili docenić każdą chwilę, cieszyli się bardziej życiem.
Masz wrażenie, że biegniesz ale nie bardzo wiesz dokąd, a wszystko dookoła rozsypuje się? – znam to. Zatrzymaj się, rozejrzyj się, odetchnij, zastanów się, złap głęboki oddech i zacznij biec w przeciwnym kierunku. Możesz dobiec tam, gdzie nikomu nie udało się dotrzeć.

 

 

Słucham Taco Hemingwaya, marzę o podróży do Stanów, czytam biografię Chanel, piję rozgrzewające herbatki, jem za dużo czekolady, robię plany, wspominam, obserwuję zmieniający się świat – ogólna refleksja. Powrót do bazy.
Piękna jesień – czas na odrobienie zaległości – we wszystkim.
Polecam pozytywną nostalgię (oxymoron?) .
Jakkolwiek to brzmi – uśmiechnij się dziś do siebie i przypomnij sobie jak się skacze po kałużach!
 Anna Siudak czyli peanut Butter

 

 

 

You may also like

2 komentarze

  1. Dla mnie też jesień jest czasem wyciszenia, refleksji i… twórczości! Tak, zdecydowanie jest to dla mnie najbardziej kreatywny czas. Z jednej strony zaczynam bardziej krytycznie podchodzić do siebie, swoich osiągnięć i swojego życia, co jest niestety często przykre, ale z drugiej strony potrafi niesamowicie napędzić do działania i do zmian 🙂

    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge